Święty   Graal




   Graal     - korona na głowie

(c.d. dyskusji na forum NDW )



Zjawisko oddziaływania naszej podświadomości z energią pochodzącą z otoczenia oraz wykorzystywanie tego zjawiska dla celów osobistych w sposób świadomy, zaliczamy do magii. Bez przesady można powiedzieć że pod względem rozumienia oraz korzystania z tego zjawiska wciąż cofamy się, wiemy o magii mniej niż było o niej wiadomo w starożytności. Wiedza jaką otrzymaliśmy w spadku, uporczywie była tępiona i niszczona na wszelkie sposoby - widocznie wciąż nie zasługujemy na to czym zostaliśmy obdarowani. Nie można wykluczyć że sytuacja taka została spowodowana podświadomym dążeniem do zapomnienia za wszelką cenę zagłady do jakiej doprowadzili ludzie w okresie zwanym Wojną Bogów.

Nawiązując do wątku Świętego Graala należy zwrócić uwagę na fakt, że motyw energetycznego znaku Podkowy Szczęścia (odwróconej końcami do góry) przewija się przez dzieje historii naszej cywilizacji już od najstarszych wykopalisk pochodzących z Sumeru oraz Egiptu. Nawet ślepy zauważyć powinien związek nieograniczonej władzy oraz pomyślności historycznych postaci z pozytywną energią kształtu podkowy. Mocowane do hełmów wojowników rogi sprawiały że stawali się oni nie do pokonania w walce. Wojownik taki wykazywał się większym sprytem, pewność siebie dawała mu znaczną przewagę nad wrogiem podczas starcia, był w znacznie lepszej kondycji fizycznej, wspierały go duchy przodków wezwane przez magów czy kapłanów.

- król Kazimierz Wielki z rogami w koronie oraz Giganci podczas wojny z Sumerem

Dobrze ilustruje sytuację płaskorzeźba ukazująca podbój Sumeru, takich wojowników nazywano w starożytnej historii Gigantami. W innym okresie historii, wojownicy z rogami przytwierdzonymi do hełmów doprowadzili do podboju całej Azji docierając do Europy, w Japonii takie hełmy z rogami mieli Samuraje, postrachem w całej Europie byłi Wikingowie. Prócz tego że ich wodzowie mieli na hełmach rogi - łodzie Wikingów również przypominały kształtem podkowę i były identyczne z wyglądu z Barką boga ojca Ra. Czy przypadkiem nie z tego samego powodu magii Wenecja ze sławiącymi ją Gondolami nazywana jest romantycznym miastem ?

Rzecz jasna na wojsku sprawa się nie kończy - z połączonych ze sobą mniejszych podków składa się korona królewska. Czy wyda się wam dziwnym , że poprawnie skonstruowana korona dla Kazimierza Wielkiego przyczyniła się do jego chwały, a korony królewskie zbudowane odwrotnie (końcami podkowy do dołu) przyczyniały się do wygnania bądź zgładzenia króla ?

Należy dodać że podkowa królewska od zawsze dawała posiadaczowi władzę (nad duchem) równą kapłańskiej, a koronowanie głowy państwa było uroczystością religijną. To wszystko jest magią właśnie dlatego że korona ułatwiała posiadaczowi sprawowanie władzy, przyczyniała się do tego że poddani mimo woli ulegali wpływom króla. Moc psychicznego oddziaływania na konkurentów jest naukowo uzasadniona posiadaniem korony, to właśnie ona oraz berło królewskie sprawiały że król pozyskiwał dodatkowe duchowe wsparcie - jakiego inni nie posiadali.

- desant Wikingów na obrazie z lewej oraz strój Samuraja od strony prawej

Symbol podkowy w historii dziejów imitują równiez pióra na głowach Indian, skrzydła na hełmie Asteriksa oraz rzymskiego boga Merkury. Nie można też zapominać o zwycięstwach polskiej husarii z charakterystycznymi dla nich (pionowo ustawionymi) skrzydłami sięgającymi powyżej głowy - groźnie wyglądający jeździec z uniesionymi skrzydłami jest odzwierciedleniem energetycznej formy Cherub (z Przebłagalni Arki Przymierza). Powodowany wyglądem wojowników (Wikinga, Samuraja, Husarza) strach wywierał psychiczną przewagę nad wrogiem, za pomocą magii wojownicy ci odnosili wspaniałe zwycięstwa już z chwilą kiedy pokazali się na horyzoncie pola walki.

Magiczne oddziaływanie symbolu podkowy jest powodem dla którego w Indiach czczone są jako święte Krowy, wystarczy mieć rogi na głowie a życzenie nie czynienia krzywdy powoduje nietykalność (nie ma potrzeby bronić swojej wolności zbrojnie). Znaczenie magii tego symbolu współcześnie zostało zapomniane, zachowało się jedynie jako przesąd o Podkowie Szczęścia - na nieszczęście montowanej końcami do dołu.

Proszę teraz sobie wyobrazic scenę, w której człowiek przebrany za samuraja z hełmem i rogami na głowie wchodzi do urzędu lub banku aby załatwić swoją sprawę - nie ma wątpliwości że wszyscy obecni przestraszą się takiego gościa w zbroi, nie mam równiez wątpliwości że załatwi on swoją sprawę. Kiedy ktoś jak pies kładzie uszy po sobie niczego w życiu nie osiągnie.




autor: Zbigniew Gliński


Zabierz głos w dyskusji na forum NDW : Święty Graal




Linki do treści:

- husaria polska http://www.szlachta.org/2chicago.htm
- samurajskie stroje http://www.samuraje.historicus.pl/galeria_uzbrojenie.htm



Data pierwszej publikacji :
         korona na głowie    Warszawa, dnia 27 wrzesień 2007 roku