zjawiska świetlne i inne w kontaktach z UFO

                                                                                                                         powrót do ->        spis tresci

autor: Zbigniew Gliński


  Przejście do świata równoległego

Nasze kontakty ze "szklaną cywilizacją" oraz przybyszami z innych układów planetarnych są kontaktami ze światem równoległym, światem który równolegle do naszego istnieje na odmiennych poziomach energetycznych. Prawdopodobnie mozna powiedzieć, że takich równoległych światów jest więcej i są one podobnie do naszego
- są również materialne. Materia w tych światach podobnie jak i w naszym, polega na skupiskach energii, na zgrupowaniu różnorakich powiązań elementarnych, o zblizonych stanach energetycznych, w powiązane ze sobą wspólnym poziomem energetycznym światy.

Za każdym razem przejście do równoległego świata wiąże się ze zmianą stanu energetycznego materii, aby możliwy był powrót do swojego świata - pobyt w równoległym świecie może być jedynie krótkotrwały.
Dłuższe przebywanie w odmiennym energetycznie swiecie prowadzi do nieodwracalnej zmiany poziomu energetycznego żywej materii - w wyniku czego odwrócenie sytuacji wydaje się być niemozliwe.

Przejściu do innego wymiaru towarzyszą charakterystyczne zjawiska związane z reakcją fizyczną pomiędzy różnymi światami, jest to reakcja pomiędzy poziomami energetycznymi - pomiędzy specyfiką odmiennej budowy materii.
Reakcja ta obserwowana jest u nas, w naszej atmosferze, jako jarzenie się (przeważnie) różowym światłem, może też być to krótkotrwaly błysk, zazwyczaj dla nas niezauważalny. Podejrzewam że w zależności od poziomu z jakiego następuje to przejście obserwowany kolor jarzenia będzie inny np. żółty, czerwony lub zielonkawy.

Wśród znanych nam przypadków kontaktu z materią przechodzącą na poziom innego wymiaru, najwięcej doświadczalnych obserwacji zawdzięczamy pracom badawczym skromnego technika-elektryka Johna Searla.


  Obserwacje Searl'a

John Roy Robert Searl urodził się 2 maja 1932 roku w miejscowości Wantage, w hrabstwie Berkshire, w Anglii. We wczesnych latach sześćdziesiątych jako technik-elektryk pracował w warsztatach, gdzie miał doczynienia z silnikami elektrycznymi. Obdarowany przez naturę cechą dociekliwości badacza zauważył dziwny, powtarzający się efekt :
- kiedy nakładał, na pionowo ustawioną oś silnika elektrycznego, okrągłą tarczę metalową i wprawiał ją w silną rotację, a następnie dotykał obracajacej się z prędkością kilku tysięcy obrotów na minutę krawędzi tarczy - odczuwał ukłucie prądem.

Zainteresowało go to zjawisko i po miesiącach badań, robionych w tajemnicy - już wiedział: że optymalny kształt rotującego dysku, nałożonego na oś silnika elektrycznego - to spłaszczona połowa kuli wykonanej z mosiądzu lub miedzi. Przy średnicy dysku około 1 metra, po nadaniu prędkości obrotowej blisko 2700 obr/min - na krawędzi dysku pojawiało się napięcie rzędu 100 Volt.

Searl usiłował opatentować to prowizoryczne urządzenie, lecz nie posiadało ono jeszcze praktycznego zastosowania niezbędnego dla patentu. Postanowił skontaktować się z kilkoma naukowcami, aby to zjawisko wyjaśnić, wśród nich byłi znani atomiści dr. Oppenheimer i dr. Hieronymus. Gdy oni sami przekonali się, że coś w tym jest - zaczęli próby, ale już poza jakąkolwiek instytucją rządową. Złożyli swoje kapitały do spólki i okazało się, że dysk metalowy o średnicy 3 metrów, nałożony na pionową oś silnika, po nadaniu mu rotacji kilkudziesięciu tysięcy obrotów na minutę - może dać tyle energii elektrycznej, że można zastąpić nim wiele elektrowni. Grupa badawcza wyniosła się ze swymi doświadczeniami do Szkocji, gdzie zakupiono niewielki teren i urządzono zakład doświadczalny.

Postanowiono wykorzystać to zjawisko wirującego dysku jako generator prądu. Aby umożliwić odbiór generującego sie na zewnętrznej krawędzi tarczy prądu, zastosowany został układ umieszczonych na obwodzie cewek. Drugi układ cewek był rozmieszczony na zewnątrz wirującego dysku - ten miał umozliwic odbiór indukującego się w obrotowej części prądu. Doświadczenia Searla zakończyły się sukcesem, jego generatory prądu zasilały całe gospodarstwo, a pracujący na większej mocy generator uruchamiał wyłączone urządzenia elektryczne w sąsiednich gospodarstwach.

Podczas jednej z prób zdarzył się dziwny przypadek :
- wirujący z olbrzymią prędkością dysk, nałożony na pionową oś silnika - zeskoczył z niej, wzbił się pionowo z olbrzymią prędkością do góry, roztrzaskał dach hali i zniknął. Następne doświadczenia potwierdziły to zjawisko - dysk kilkukrotnie zrywając się z pionowej osi otaczał się różowym światłem i...znikał . Po takich zniknięciach nie pojawiał się już nigdy.

John Searl napisał i wydał własnym nakładem książkę pt. "Aether Technology"- co w tlumaczeniu oznacza "Technologia Eteru".
W pewnych określonych warunkach fizycznych możliwe staje się wyjście w "eter", pojawia się możliwość przejścia do innego wymiaru, który wcale nie jest gdzieś w nieokreślonej dali, on jest tu a przejście do niego jest możliwe teraz. Searl stwierdził że jego wynalazek moze znaleźć zastosowanie do podróży w przestrzeni, planował zbudowanie odpowiednio dużego pojazdu i zainstalowanie na nim kabiny dla załogi.

W kolejnych wersjach generatora Searla, cewki rozmieszczone na obwodzie wirującego dysku zastąpiono (obracającymi się, w wyniku zazębiania się pól magnetycznych) magnesami stałymi, zbudowano generator zblizony wyglądem do łożyska kulkowego, z tym że zamiast kulek użyto cylindrycznych magnesów stałych.

Oprócz przedstawionych powyżej, zauważono jeszcze szereg innych interesujących efektów. Podczas pracy generatora w zaciemnionym pomieszczeniu było dostrzegalne wokół niego wyładowanie koronowe w postaci niebiesko-różowego jarzenia i charakterystyczny zapach ozonu. Strefa jonizacji obejmowała obszar zajęty przez obracający się dysk oraz elementy układu znajdujące się wkoło niego, strefa ta miała kształt przestrzenny o przekroju elipsy.

Słychać było dźwięk charakterystyczny dla wyładowania iskrowego.

Był zaobserwowany jeszcze jeden, wcześniej nie wspominany efekt - w postaci prostopadłych koncentrycznych ścian magnetycznych wokół stanowiska badawczego.

W pobliżu generatora stwierdzono również spadek temperatury o 6-8° C. Wyraźnie widoczne były zmiany temperatury w sferach magnetycznych wkoło urządzenia, nawet za pomocą ręki - gdy ręka natrafiała na strefę pola magnetycznego, wyczuwalne bylo ochłodzenie.

Dlaczego o tym wszystkim piszę - otóż obserwowane przez Searla zjawiska fizyczne są identyczne z tymi jakie towarzyszą obserwacjom z większej odległości oraz przy bliższych kontaktach z UFO. Aby się o tym przekonac zobaczmy jak wyglądają opisy relacji naocznych świadków.

EFEKTY ELEKTRYCZNE

Relacja świadka z obrzeży Warszawy : "... zgasł nam silnik ... przestały świecić reflektory ... zamilkło radio, a nas sparaliżowało ze strachu ... siedziałem za kierownicą i nagle zobaczyłem coś jeszcze dziwniejszego ... po masce samochodu zaczęły skakać pionowe języki żółto-fioletowego ognia ... zatrzymywały się na sekundę lub dwie w jednym miejscu, przeskakiwały kilkanaście centymetrów obok ... i wydawały przy tym dźwięk podobny do "potrzaskiwania". Miały po 20 - 30 centymetrów wysokości i było ich jednocześnie kilkanaście. Gdy ta spłaszczona kula (UFO) przesunęła się nad wał, od nas kilkanaście metrów w bok, zobaczyliśmy, że z jej dna bije w dół słup słabo widocznej poświaty tej samej barwy co te ogniki - fioletowej i żółtej zarazem..."

Było to spotkanie z UFO, przemawiał za tym fakt zauważenia snopa promieniowania wydobywającego się z dna obiektu, wiązki światła o tych samych barwach co i ogniki na karoserii samochodu ... ogniki spowodowały zmianę barwy emalii z jasnożółtawej na szarostalową.

Pan Kazimierz Bzowski, ufolog z Warszawy, wysłuchawszy świadka odnotował tą historię następująco :
"... jeszcze zanim zdecydowałem się zwołać kolegów badaczy, dokładnie obejrzałem te uszkodzenia emalii. Nie miałem w domu żadnych przyborów pomiarowych za wyjątkiem dobrego zresztą kompasu geodezyjnego. Zdziwiło mnie, że położony na takiej "plamie" zachowywał się jakby był w ogóle poza jakimkolwiek polem magnetycznym, jego wskazówka zachowywała się bezwładnie."

Podczas oględzin terenu wraz z grupą badaczy z Warszawy zauważyli oni, że ..." na polu (gdzie udało się UFO) ... rosły spore kępy krzaków dzikiej róży i dzikiego bzu ... jeden z krzaków jest w dziwny sposób nadpalony. Zwęglone są tylko górne partie gałęzi i liści, boki i dół kępy są nietknięte ogniem, natomiast ziemia w odległości kilku metrów wokoło kępy była sczerniała ... spalone były wszystkie chwasty i trawa, puste pudełko po papierosach było zwęglonym szczątkiem."

Doszli oni do wniosku, że słup promieniowania uderzył z góry na ten krzak i nadpalił go w ten sposób ... oddziaływanie musiało być krótkotrwałe, bo krzak nie stanął w ogniu i nie zapalił się, był zresztą bardzo zmoczony po ulewie.

Obecny z grupą pan D.C., który już niejednokrotnie stykał się z miejscami, w których lądowało UFO wykonał prostą ale skuteczną próbę - wziął w dłonie garść zwęglonej trawy z tego miejsca, a właściwie mokrej papki o czarnej barwie ... roztarł ją w dłoniach ... strzepnął ... i ... czarna maź odpadła, a wewnętrzna powierzchnia dłoni pozostała prawie czysta.

Ten efekt jest często obserwowany w miejscach lądowania UFO, ale z upływem czasu zanika - gdyby ufolodzy przybyli na miejsce nie rankiem następnego dnia lecz później, zjawisko nie byłoby zaobserwowane. Polega ono na zmianie napięcia powierzchniowego wody, na silnym wzmocnienia tego napięcia pod wpływem pola siłowego otaczającego UFO - w wyniku czego taka woda nie zwilża skóry. Dzięki tej zmianie wlaściwości wody, mozliwe jest potwierdzenie obecności UFO.

EFEKTY MAGNETYCZNE

W Chałupach na Helu, podczas badania śladów pozostawionych przez podpory UFO, wygniecione w gruncie okrągłe odciski o kształcie miski - stwierdzono : "... dno każdego z tych śladów było utwardzone na kamień. W piasek na dnie śladów wprasowane były kawałki patyków z nadmorskich wiklin. Gdy jeden z badaczy usiłował wydłubać taki kawałek patyka z dna śladu poczuł coś dziwnego :
- ... to było tak jakby wsadził dłoń w jakąś ciągnącą się galaretę i do tego bardzo zimną ... poczuł, że jego dłoń drętwieje ... nie wyjął jej lecz raczej siłą wyrwał, ale jeszcze przez wiele godzin miał uczucie, że jest ona oblepiona jakąś niewidzialną ciągnącą się masą..."

W przypadku odnotowanym na jednej z pracowniczych działek w Warszawie, podczas oględzin miejsca lądowania UFO, stwierdzono - "... trzeba by było wpierw usunąć narzędzia ogrodnicze (z ziemianki) ... okazało się, że są one sklejone razem pomimo, że minęło już parę dni od zdarzenia. Trzeba było użyć sporego wysiłku aby rozdzielić szczepione ze sobą żelazne zakończenia łopat, grabi i łopatek ..."
Kazimierz Bzowski wyjaśnia ten fakt następująco : "Tu zadziałało silne pole magnetyczne - i co nas wówczas, przyznaję, nie zastanowiło - działało nadal. Pojawiło się ono w momencie kulminacji zjawiska, w czasie przylotu UFO tuż nad chłopca (ukrytego w ziemiance) lub później w momencie gwałtownego odlotu obiektu. Mieliśmy teraz już kilka elementów sprzęgniętych razem, które wystąpiły jednocześnie, a każde z osobna były nie do wyjaśnienia - podsumujmy je :

  a) silne pole magnetyczne,
  b) silna, krótkotrwała anomalia grawitacyjna,
  c) nieznane promieniowanie, które silnie prześwietliło niskoczułą błonę filmową uczuloną na zakres UV,
      rentgenowskie i promienie gamma,
  d) dodatkowo jakieś inne, a może to samo co dla pkt. c
  c) promieniowanie, nie naświetlające w ogóle wysokoczułego filmu 27 DIN.

- różowy "obłok" UFO nad Wylatowem (foto: Fundacja Nautilus 2003 rok)

Tomek, świadek obecny podczas lądowania UFO na działce w Warszawie, zapytany - czy w momencie gdy wyskoczył z tej ziemianki
i został uniesiony w powietrze zauważył coś dziwnego ... choćby nawet może ten obiekt, odpowiedział :

- "... wydało mi się, że przez ułamek sekundy widziałem obiekt o kształcie talerza, który przechylony odlatywał bardzo szybko w kierunku północno-wschodnim. Zdawało mi się, że w tym momencie padło na niego promieniowanie słoneczne i jak cały był srebrny to w tym słońcu zabłysnął różowo ..."

EFEKTY DŹWIĘKOWE

Uważny czytelnik z pewnością zauważył, że o efektach dźwiękowych przy spotkaniu z UFO była już mowa podczas relacji tańczących płomyków na masce samochodu ... dźwięk był podobny do "potrzaskiwania". Wielu świadków mówi o charakterystycznym "buczeniu" oraz "trzeszczeniu", jakie spotyka sie podczas wyładowań elektrycznych lub podczas przejścia w deszczowy dzień pod linią wysokiego napięcia.

Osobiście miałem sposobność usłyszenia trwającego około 3-4 sekundy trzasku, poprzedzającego wyładowanie pioruna - w odległości 20 metrów od miejsca jego uderzenia. Pomimo padającego deszczu ten przybliżający się trzask wydał się być "suchym", takie odniosłem wrażenie. Można też przyrównać ten dźwięk do głośnej 'gry' konika polnego, świerszcza czy cykady.

Z relacji Kazimierza Bzowskiego (jako świadka) o efektach dźwiękowych pisze on następująco :
"...w swojej praktyce ufologicznej spotykałem i nadal spotykam obiekty, które pojawiając się nad miastem lub w jego pobliżu są słyszalne ale wzrokowo niewidzialne. Ich dźwięk przypomina granie olbrzymiego konika polnego. Jeśli taki dźwięk jest słyszany na przykład latem, w czasie ciepłego wieczoru - nikt nie zwraca na niego uwagi, jako że o tej porze roku jest to całkiem normalne.

Zagadka zaczyna się wówczas, gdy jest wprawdzie letni ciepły wieczór ale siąpi kapuśniaczek... W takich warunkach żaden konik polny czy inny owad nie będzie 'grać', gdyż wilgoć nie pozwoli na wydobycie dźwięku ze skrzydełek tartych tylnymi odnóżami owada, bo na tym polega właśnie to 'granie'.

Bywa i tak, że podobne dźwięki nie tylko nie zanikają ale nawet nasilają się zimą, podczas silnych mrozów co w ogóle wyklucza obecność jakichkolwiek owadów. Taki przypadek miał miejsce w Warszawie 4 lutego 1984 roku o godzinie 20,00 - wówczas zawiadomiona przez naszą "Grupę Badań UFO", przybyła na południową dzielnicę Warszawy - Czerniaków ekipa filmowa II-go programu TV. Usiłowała ona sfilmować te niewidzialne, lecz słyszalne obiekty. Tego wieczoru panował rzadko spotykany w stolicy mróz, było minus 30 stopni Celsiusza, co z góry wykluczało możliwość, by dźwięki te wydawały owady ... niestety, filmowcom polowanie na UFO nie udało się, być może za sprawą użycia bardzo silnego oświetlenia, przy pomocy którego usiłowano zobaczyć niewidzialnego 'świerszcza'... "

EFEKTY ŚWIETLNE

Mając do dyspzycji znaczą ilość przykładów - można pokusić się na sporządzenie tabeli barw światła emitowanych przez UFO. To pozornie banalne zestawienie okazać się może bardzo istotnym ... a więc, jakie i w jakiej procentowej proporcji barwy UFO obserwuje się na niebie nocą ?

Jest to zestawienie warszawskiej Grupy Badań UFO, w/g stanu na koniec 2001 roku.
  - Białe .................60 %
  - Żółte, złote........... 8 %
  - Czerwone............... 2 %
  - Jasno niebieskie....... 2 %
  - Szafirowe.............. 2 %
  - Fioletowe.............. 0,5 %
  - Czarne................. 8 %
  - Wielobarwne......17 %
  - Brązowe, piaskowe...... 0,5%
  - Ponadto bardzo wiele przypadków obserwacji instrumentalnej - fotograficznej, radarowej, na video czy kamerą filmową - obiektów wzrokowo niewidzialnych, które jednak w speczyficznych warunkach pozwalaja na ich rejestrację.

Omawiając podstawowe barwy bardzo często obserwowane przy bezpośrednich spotkaniach z "zaparkowanym" UFO, należy wymienić : zielononiebieską, jednorodną barwę o długości fali 492 nanometrów i barwę ciemno-żółtą, wpadającą niekiedy w odcień "ochry", jakby z przybarwieniem rdzawym...

Kiedy jest mowa o barwie jednorodnej oznacza to, że znajduje się ona w widmie światła białego, jest jedną z jego składowych, a nie jest mieszaniną dwóch barw, np, niebieskiej i żółtej. Ta charakterystyczna barwa obserwowana jest bardzo często w obecności bardzo silnych pól magnetycznych

Druga barwa, ochry, jest zauważana przy bardzo wielu incydentach gdy dochodzi do kontaktu człowieka z nieznanym obiektem, zwłaszcza gdy kontakt ten jest bardzo bliski.

Relacja uprowadzonego świadka z Warszawy :
"... górna pokrywa tego obiektu uchylona była do góry i ze środka tego czegoś biło na zewnątrz mocne, nasycone światło koloru ciemno-żóltego. To nie sprawiało wrażenia czegoś groźnego ... nagle ... zostałem obezwładniony nie wiem w jaki sposób i jakby zassany do wnętrza, oblepiło mnie to światło i poniosło w głąb ... leciałem kilka minut jakimś jakby tunelem, aż znalazłem się gdzieś....gdzie stało kilku ubranych w lśniące kombinezony..."

Analizując podobne do zamieszczonego wyżej (UFO nad Wylatowem), piękne zdjęcia UFO w tonacji różowej z ciemniejszym dnem - w/g Kazimierza Bzowskiego możliwa była komputerowa analiza obrazu. Rozbicie barwy różowej na "bezbarwną" wydobyło z wnętrza obrazu ostry kontur dyskoidalnego obiektu.

Wielu świadków relacjonuje, że dostrzegli oni na niebie "... ostry błysk światła i ujrzeli jaskrawe obiekty w towarzyszącej im różowej aureoli ..."

POJĘCIE CZASU

Na temat czasu świadkowie obecni w pobliżu miejsca lądowania UFO wypowiadają się różnie - jednym czasu ubywa (upływa go więcej niż to wynika z wykonywanych czynności), innym czasu przybywa (osiągają cel w czasie krótszym niż to normalnie jest możliwe).

Relacja świadka zdarzenia, jakie mialo miejsce po dotarciu windą do sali, której w bloku mieszkalnym nie było : "... pamiętam, że zadałem 'im' coś w rodzaju pytania o sensie ... - jak wy poruszacie się w czasie ? ... i tu znów pojawił się u mnie w mózgu obraz czarnej kuli, która bez rozpęknięcia wywinęła się na drugą stronę, tak jak można wywinąć rękawiczkę na drugą stronę ... i jednocześnie poczułem z 'ich' strony zapytanie ...
- pojmujesz ?... Niestety, nie pojmuję..."

ODCZUCIA I REAKCJE U CZŁOWIEKA

   Kazimierz Bzowski relacjonuje :
Opisane tu przypadłości to efekty zbliżenia się do bardzo silnego pola energii, otaczającego UFO. Zdarzyło mi się również przeżywać podobne...stąd wiem jak się takie efekty odbiera, są to :
- mrowienie po twarzy,
- szczypanie w kącikach ust i oczu,
- uczucie jakby włosy stawały dęba (nawet pod nakryciem głowy),
- uczucie irracjonalnego wewnętrznego niepokoju ale nie strachu.

Czasami przy dużym zbliżeniu się do źródła (UFO) mogą wystąpić w ostrej formie :
- kołatanie serca aż do omdlenia,
- silny ból głowy,
- iskrzenie wewnątrz oczu, powodujące zaburzenia widzenia...

Jeżeli jeszcze do tych zaburzeń powodowanych przez UFO dołączą się zakłócenia pola grawitacyjnego to :
- świadek może z przerażeniem ujrzeć, że w jego pobliżu unoszą się wzwyż, bez pozornie żadnego powodu
  małe i większe przedmioty materialne, a
- bywa, że traci on grunt pod nogami ...

Tam, gdzie powstają takie anomalie zdarza się, że człowiek zachowuje się jak pijany mimo że nie miał w ustach kropli alkoholu :
- zatacza się,
- chwieje,
- nie może utrzymać pozycji pionowej,
- wydaję mu się nagle że świat się kręci.
Powodem tych reakcji jest oddziaływanie zmienionego lokalnie (ale słabo) pola grawitacyjnego na błędnik
i zmysł równowagi ...

Zdarza się (w prawdzie bardzo rzadko), że świadek koło którego nagle pojawi się UFO :
- wpada w pozorną nieważkość,
- nie wie gdzie jest dół, a gdzie góra i ...
- nagle sam zaczyna lewitować.



( opracowane na podstawie materialów  warszawskiej Grupy Badań UFO ;
książki Kazimierza Bzowskiego - "Ufo nad nami" : http://www.ufo.netla.pl ;
Władimir Roszczin, Siergiej Godin-Moskwa, projekt "Galileusz"1988-1993r)